niedziela, 16 listopada 2014

Przejście... Pierwszy film ze szczątkowym scenariuszem. Hehe, oj bardzo byliśmy z niego dumni. Wtedy dla nas był arcydziełem. Teraz? Hmm... Był to na pewno wielki krok na przód w porównaniu do chłamu jakim była Amnezja (trailer również na YouTube ale do nie go nie zachęcamy XD ).
Nagrywaliśmy go całe dwa popołudnia, dwie soboty. Prze tak długi odstęp czasu nie obyło się bez rażących błędów (np. w pewnym momencie filmu podczas zmagania się z duchami filmowa Julia stwierdziła, że jej za gorąco i musi się przebrać). Najbardziej utkwił mi w pamięci kominek, który do dzisiaj jest lekko obryzgany sztuczną krwią, kiedy to niechcący przebiliśmy wypełniony nią balonik. Mama cały czas mi o nim przypomina. Oj dawno to było, oj dawno. To był 2012 rok. Nie przypuszczałem wtedy, że do naszego czwartego filmu będziemy się przygotowywać prawie pół roku:D






Etykiety: , , , , , , , , , ,

Komentarze (0):

Prześlij komentarz

Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]

<< Strona główna